Open top menu
niedziela, 7 lutego 2016

blachy Bydgoszcz

Zakłady produkcyjne mają dział kontroli jakości, którego zadanie jest właśnie sprawdzanie jakości produktów. Jednak rzadko producent może sobie pozwolić na kontrolowanie każdej sztuki. Dlatego pomimo dobrej woli producenta możliwe jest, a nawet niemal pewne, że fabrykę opuszczą nieraz egzemplarze kiepskiej jakości, a to i tak przy dobrej woli.

Trzeba szczególnie uważać przy produktach „no name”. Bez markowe produkty mogą być wyprodukowane przez tego samego producenta, który wytwarza też produkty markowe. Praktyka jest jednak taka, że jeśli jakaś partia produktów nie udała się najlepiej, to żeby zmniejszyć straty, produkty sprzedaje się właśnie jako „no name”. Profile aluminiowe, blachy, blacho dachówki także można nieraz kupić za pół albo za 1/3 ceny produktu markowego. Jednak czy warto?

Nie ma pewności, że kupujemy najlepszej jakości towar. Bubel może trafić się zawsze. Blachę można jednak sprawdzić w sklepie za pomocą naszych rąk oraz wzroku. Będzie to badanie dalekie od doskonałości, ale niepozbawione sensu.

Weźmy dla przykładu wspomniane profile aluminiowe. Żeby sprawdzić ich jakość, musimy dokładnie przyjrzeć się ich wyglądowi i zadać sobie pytanie, na ile jest on jednorodny. Blacha czy w ogóle metal, nie musi być całkowicie jednobarwny, ale każde przebarwienie może wskazywać na gorsze warunki w trakcie produkcji. Jeśli sprawdzamy blachę ocynkowaną, to przebarwienia będą tam skutkiem kąpieli galwanicznej. W stali czarnej za przebarwienia odpowiadają ciała obce. Ich obecność nie wyklucza użyteczności produktu, ale z pewnością zmniejsza jego trwałość.

Szukając przebarwień szukamy przy okazji innych niepokojących wad. Najprostsza z nich to pęknięcia. Elementy metalowe, które zawierają pęknięcia najlepiej od razu odłożyć na półkę. To samo dotyczy rozwarstwienia materiału. Wadą mniejszego kalibru, ale także z oczywistych względów szkodliwą, jest nierówna grubość blachy czy metalu. Zależnie od zastosowania i pożądanej wytrzymałości można ją zignorować lub też nie. Decyzja jest zawsze subiektywna i zależy od miejsca i sposobu użyci materiału.

Możliwe są także inne uszkodzenia mechaniczne i tych także szukamy. Wytrzymałość materiału sprawdzamy przez zwyczajne zginanie czy ściskanie elementów, które chcemy zakupić. Oczywiście staramy się ich nie uszkodzić, a jedynie sprawdzić siłę nacisku, jaką są w stanie wytrzymać.

Wszystko to są proste i względnie oczywiste zabiegi, a mimo to często bezmyślnie pakujemy do wózka jakieś profile aluminiowe tylko dlatego, że cena jest bliska podłogi. Warto przynajmniej przyjrzeć się, czy kąty i krzywizny są takie, jakie być powinny. Nieraz widziałem w marketach budowlanych teowniki, które bardziej przypominały literę „tau” niż zwykłe „T”.

1 komentarz:

  1. Niestety kiedyś szukałem blachy w jak najniższej cenie i nie skończyło się to dobrze :/
    Po 4 latach nadawała się do wymiany.

    OdpowiedzUsuń