Open top menu
piątek, 23 września 2016

zagracone mieszkanieCzęsto nasz „mały świat”, kiedy jest nieuporządkowany, odzwierciedla nieuporządkowane życie.
Inaczej mówiąc porządek w domu to porządek w życiu, a porządek w życiu to też uporządkowany dom.

Bałagan nie najlepiej świadczy o nas samych. Porozrzucane ubrania, bielizna, brudne naczynia, ścierki, podłoga w kuchni  czy też brudna wanna, umywalka, ubikacja, to wszystko mogą być znaki, że właściciel nie tylko nie dba o dom, ale także o własną higienę. Choć nie zawsze musi tak być, to jednak w czystym otoczeniu łatwiej też zadbać o własną czystość.

Brud może odstręczać od kontaktu osoby z otoczenia. Im większy bałagan w mieszkaniu, tym więcej osób będzie to raziło. Niektórzy są bardziej, a inni mniej odporni na klejącą podłogę, ale każdy jakiś próg wytrzymałości ma. Nie jest to więc z pewnością jedyny ani najważniejszy czynnik, ale kontakty towarzyskie z pewnością wymagają utrzymywania naszego domowego otoczenia w czystości.
Na właściciela bałaganu brud może oddziaływać też bezpośrednio. Od czasów starożytności wiadomo, że człowiek piękno, szczęście, zadowolenie wiąże z harmonią. Czystość jest rodzajem harmonii. Bałagan natomiast charakteryzuje się brakiem struktury, chaotycznością. Nieuporządkowane otoczenie wpływa na umysł, na nasz nastrój. Trudniej w takim skupić się, pomyśleć, odpocząć.

Bałagan wpływa na nasz nastrój także pośrednio. Nierozłącznie z nim chaos wkracza nie tylko w myśli człowieka, ale też w jego życia, w jego plan dnia (o ile taki istnieje). Zwyczajnie w świecie bałagan sprawia, że gubimy różne przedmioty. Zagracone mieszkanie może okazać się bardzo problematyczne. Tracimy czas na ich poszukiwanie, złościmy się, nie wykonujemy należycie swoich obowiązków. To wszystko pogarsza nasze samopoczucie. To prawdziwy paradoks: nie sprzątamy, ponieważ sprzątanie dla wielu z nas jest nieprzyjemne. Jednak potem nieposprzątane mieszkanie sprawia, że nasze życie staje się jeszcze mniej przyjemne. Lepiej więc wysilić się, spędzić trochę czasu ze szczotką, odkurzaczem i ścierką, żeby potem przez wiele więcej czasu zbierać tego owoce.

Nieraz jednak całkiem obiektywne i niezmienne powody nie pozwalają poświęcić czasu na sprzątanie. Za dużo pracujemy, za duży mamy dom czy biuro albo za bardzo tego zajęcia nie lubimy. Na szczęście coraz bardziej popularne staje się korzystanie z usług firm sprzątających. Nie jest to już tylko „wymysł” bogatych warszawiaków, ale usługa tak prozaiczna jak fryzjerstwo czy mechanik samochodowy. Modne jest np. sprzątanie w stolicy, ale także w każdej innej, większej miejscowości znaleźć można tego rodzaju usługi. Zamiast wydawać na psychologa, tabletki i inne „poprawiacze humoru” może lepiej zwyczajnie zadbać o swój dom czy otoczenie, w którym pracujemy.

0 komentarze