Obsługiwane przez usługę Blogger.

Slider

Breaking News

Recent comments

Fashion

News

Food

Sports

Food

Technology

Featured

Videos

Fashion

Technology

Fashion

Biznes

Fashion

Artykuły sponsorowane

Minky do wózka i łóżeczka

Kocyki dziecięce Minky to produkty uwielbiane przez dzieci oraz ich rodziców. Jak wygląda oryginalny komplet Minky do wózka i łóżeczka?...

Popularne posty

Biznes

Dom

Kuchnia

Turystyka

Zdrowie

Newsy

» » » » » » » Mleczan sodu i potasu a żywność

żywność
Nowoczesna żywność, ponoć nie jest zdrowa ze względu na powszechne stosowanie „sztucznych dodatków”, przez większość niezbyt mądrze nazywanych „chemią”.

 Tymczasem chemia sama w sobie nie jest zła – woda to przecież związek chemiczny wodoru i tlenu, jabłko też przecież zbudowane jest ze związków chemicznych, a nie z mieszaniny żywiołów. W czym więc problem?

Większość związków chemicznych może być szkodliwa dla ludzkiego organizmu. Niezdrowy może być nadmiar wody, nadmiar witamin, nadmiar mikroelementów. Lekarstwa podane w nieco większej dawce niż zalecana stają się truciznami. Tak zwane „chemiczne”, „sztuczne” dodatki do żywności są substancjami przebadanymi i dopuszczonymi do spożycia przez ludzi przez polskie i zagraniczne komisje po dość wnikliwych badaniach naukowych. Czy więc strach przed tymi dodatkami jest nieuzasadniony?

W przypadku niektórych z tych dodatków strach wydaje się całkowicie irracjonalny. Na przykład E300 to kwas askorbinowy, czyli jedna z form chemicznych witaminy C. Witamina C jest łatwo usuwana przez nasz organizm. Dowiedziono, że nawet dawki kilkudziesięciokrotnie większe od dopuszczalnych nie wywołują negatywnych skutków. Tymczasem wielu z nas brakuje tej witaminy. Ten dodatek wydaje się więc całkowicie nieszkodliwy.

Są jednak wątpliwości względem innych substancji, a jedną z nich jest bardzo powszechnie stosowany azotyn sodu (E250 – azotan (III) sodu). Dzięki niemu produkty spożywcze, szczególnie mięsne, dłużej zachowują świeżość, pożądaną barwę, konsystencję i zapach. Niestety istnieją obawy, że substancja ta ma właściwości kancerogenne, a właściwie powoduje powstawanie w organizmie większej ilości kancerogennych nitrozoamin (które i tak powstają w naszych organizmach i bez udziału E250 w naszej diecie).

Badania, między innymi prowadzone pod kierownictwem dr Gajowieckiego, dowodzą, że możliwe jest zastąpienie azotynu sodu przez mleczan sodu i mleczan potasu. Mówi się, że ten drugi pozostawia nieco gorzkawy posmak. Istotnie, jest też dużo rzadziej wykorzystywany. Najlepsze efekty dał natomiast dwuoctan sodu zmieszany ze wspomnianym mleczanem sodu.  Jednocześnie oba mleczany nie prowadzą do powstawania nitrozoamin. Obie substancje są też dopuszczone do spożycia jako dodatki do żywności. Dlaczego więc producenci nie przerzucą się na odpowiedniki, których nie podejrzewa się o szkodliwość? Właściwości wspomnianych zamienników nie są aż tak dobre jak właściwości azotynu sodu, a dowody na szkodliwość dla zdrowia nie są całkowicie przekonywujące. Może jednak większa liczba badań z czasem sprawi, że E250 zostanie zastąpione przez mieszaninę E262 i E325. Obawiam się jednak, że nawet gdyby nie było żadnych dowodów ich szkodliwości (z tego co wiem, to nie ma), to i tak ludzie będą wciąż powtarzać: „to sama chemia”.


«
Next
Nowszy post
»
Previous
Starszy post

Brak komentarzy:

Leave a Reply